poniedziałek, 29 września 2014

2 w 1 .

Witam ,jak zwykle bardzo serdecznie :)
Moi stali bywalcy wiedzą już,że od kilku dni sobie kartkuję i powiem szczerze ,ze sprawia mi to coraz większą radość ale też chęć do tego by wycinać ,układać ,kleić itd...
Ostatnio to moje ulubione zajęcie ...dla pytających odpowiadam - o decu nie zapomniałam i niebawem pokażę coś w tej kwestii :))

Dziś znów mam wolne i dlatego udało mi się poczynić aż dwie karteczki :)
Jedną z okazji 18-tych urodzin na ,które się niedługo wybieramy a w zaproszeniu jest zaznaczone by na pokład samolotu zabrać coś żółto fioletowego więc ja zabiorę ową karteczkę z życzeniami i fioletowo żółtego anioła :)
Druga karteczka też na użytek własny gdyż w mojej rodzinie i wśród znajomych czekamy na przyjście na świat trzech maluszków płci męskiej :)))

Zobaczcie sami :)





Ach ...przyznam się szczerze ,że kartka dla maluszka bardzo ale to bardzo mnie dziś jakoś tak rozmarzyła ?
Przywołała wspomnienia kiedy to moje dzieci były takimi maluszkami ...
Mimo wszystko tak jakoś mi teraz jest ...hm...w sumie nie wiem jak to określić :)





sobota, 27 września 2014

I ślubuję Ci ...

Witam dziś bardzo słonecznie ,z nutkami rozmarzenia i odrobinką romantyzmu ...
Od kilku dni bawię się w kartkowanie.
Póki co jeszcze różnie mi to wychodzi ,ale nawet niepowodzenie sprawia mi ogromną radość i frajdę.
Wczoraj koleżanka oglądając moje wcześniejsze kartki poprosiła mnie o wykonanie telegramu z okazji ślubu dla swoich znajomych i................

...i ta kartka wprawiła mnie w taki ...hm ,romantyczny nastrój bo przecież słowa przysięgi małżeńskiej to najpiękniejsze ze słów ,które człowiek może wypowiedzieć do drugiego człowieka ...
Pomimo tego ,że już od szesnastu lat jestem mężatką to każdy ślub na którym jestem jest dla mnie chwilą emocji a jednocześnie wzruszenia ..zawsze kiedy Młodzi ślubują sobie ja spuszczam głowę i zbieram łezki ,które płyną z oczu ....no ale to tyle gadania ...

...przedstawiam kartkę ślubną ,taką w bliskich mojej aurze kolorkach :))





...jeszcze na koniec tego jak dla mnie romantycznego posta podziękowanie dla Kasi za paczkę z tymi pięknym rzeczami ,które  przedstawiają zdjęcia,za niezliczoną ilość pięknych papierów i za cenne rady :)
Póki co ogromnie Ci Kasiu  dziękuję a niebawem się odwdzięczę :)))




środa, 24 września 2014

Odrobina miłości ,odrobina magii ...


...każdy z nas w sercu nosi iskierki które łaskoczą
które radują i które serce czarują
wiem że to miłość nas tak uskrzydla
lecz miłość skropiona magią
tak naprawdę w duszy rozkwita
niech więc królowa elfów 
w sercach naszych roznieca aksamit
i lśnienie co barw tysiącem 
spada na ziemię 
różdżką czarodziejską niech rzuci zaklęcie
co w zmysłach rozbudzi pragnienie 
wszystko po trochu w żyłach musi płynąć
by krwiobieg rubinowy 
pulsował tętnieniem
a ja szeptem uśmiech tobie posyłam 
i do obejrzenia mojej kartki magicznej gorąco zachęcam :))))



wtorek, 23 września 2014

Dla Ciebie...


Choć dziś pierwszy dzień jesieni ja witam wszystkich bardzo gorąco i radośnie .
Przychodzę dziś  z propozycją kartki ,którą zrobiłam dosłownie przed chwilą korzystając z ciszy i spokoju bo młodzież w szkole :)
Muszę powiedzieć ,że bardzo ale to bardzo podoba mi się ta kartka choć pewnie brzmi to troszkę nieskromnie to jestem zadowolona z efektu końcowego :)))
Co prawda nie potrafię się jeszcze posługiwać prawidłowo dziurkaczem ozdobnym i brak mi jeszcze wyczucia ale zdobienie kartek tak niesamowicie wciąga ,że chce się jeszcze i jeszcze....
To trzecia kartka wykonana moimi łapkami a na stole suszą się kolejne :)))
Bardzo ,ale to bardzo dziękuję za tak miłe przyjęcie poprzedniego posta ,w którym miała miejsce moja premiera kartkowa :)))
Pozdrawiam słonecznie i zapraszam do obejrzenia zdjęć :)))







piątek, 19 września 2014

Kartkowa premiera :)

Witam wieczorową porą .
U mnie w domu zrobiło się cicho i pusto ponieważ zostałyśmy same z córką .
Nas panowie wyjechali i wrócą jutro wieczorem :(

Przychodzę dziś tutaj z pewną premierą i jak dla mnie z czymś zupełnie nowym .
Mianowicie od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie by spróbować swoich sił w robieniu kartek okolicznościowych .Bardzo szanuję rękodzieło i bardzo lubię obdarowywać właśnie prezentami bądź upominkami ręcznie robionymi .Jeszcze tak niedawno marzyłam o decu i marzenie się spełniło choć do mistrzostwa w tej dziedzinie to fiu fiu ..daleka droga ,ale coś tam zrobić potrafię....
Teraz przyszedł czas na kartki chociaż zarzekałam się ,że nigdy tego nie będę próbować bo brak mi cierpliwości ..ale wiecie co -scrapowanie uczy cierpliwości i jest to świetna zabawa :)))

Zbliża się małymi kroczkami dzień chłopca i pomyślałam sobie ,że zacznę od prostych rzeczy i  na razie podpatrzonych w sieci ,ale chciałam sprawdzić czy się do tego nadaję :)
Poczyniłam dwie karteczki właśnie na tę okazję z czego jedną w tym dniu 30 września poślę kurierem mężowi do pracy :))hi hi hi ,pewnie się zdziwi bo jeszcze nie wie co robiłam dzisiejszego dnia :)

No ale dość gadania -zobaczcie sami i oceńcie czy "będą ze mnie ludzie "...
...tylko zdjęcia nie są najlepszej jakości bo robione telefonem gdyż chłopcy zabrali aparat a zdjęcia robiłam przed chwilką ...





....najwięcej frajdy sprawiło mi robienie tej kartki poniżej bo przed oczyma miałam już wizje kiedy mój mąż otwiera kopertkę i wyjmuje ...hm...


...i wyjmuje ten bilecik spod kluczyka ,ale wybaczcie to co tam napisane zostawimy dla siebie :)))




No i co myślicie moi goście ?
Mam nadzieję ,że następnym razem pokażę coś co sama wymyślę ponieważ rodzina ogromna i okoliczności do robienia kartek bardzo dużo więc pewnie niebawem pojawią się kolejne karteczki :)

Przy okazji tej jak dla mnie premiery pragnę gorąco podziękować Kasi Misiówce za szczerość  i  za wielkie serce !!!!
Kasiu jesteś wielka i tak trzymaj !!!


wtorek, 16 września 2014

Odrobina słodyczy....



Witam wieczorową porą .
Dziś jak co dzień pojechałam z mężem do pracy ,robiłam zamówienia aż tu zadzwonił telefon ze szkoły .
Pojechałam po synusia i okazało się że oba kciuki go strasznie bolą .
Więc udaliśmy się  na SOR .
Po kilku godzinach czekania wreszcie nas przyjęli ,zrobili zdjęcie Rtg  .
Okazało się ,że kciuki są dość mocno stłuczone .
Zalecono nam okłady z altacetu ,lodu i oszczędzanie rąk .
Wróciliśmy do domu a to widzę ,że mój drugi syn siedzi w fotelu z zabandażowanym kolanem -diagnoza pielęgniarki szkolnej: nadwyrężone kolano i również okład z altacetu ..eh...
Nie wiem czy jakiś pech mnie dziś prześladował czy co ,ale cieszę się już ,że ten dzień dobiega końca bo czuję się jakaś wyczerpana i dlatego postanowiłam sobie posłodzić wieczór ciasteczkiem i kawusią :)




Przy okazji ,jeśli mówię o posłodzeniu życia to zrobiłam deseczkę ,która idealnie pasuje do dzisiejszego posta :)
Zresztą sami zobaczcie ...




...i jak się podoba  ?
Mnie się bardzo podoba :)
A teraz biegnę już zmieniać okłady bo tu czuję się jak ryba w wodzie hi hi hi a Wam drodzy goście życzę miłego i spokojnego wieczoru :))

AAA man nadzieję ,że w następnym poście pokażę ...
...hm,ciekawe jak pomyślicie czym się nieskromnie pochwalę :)))))


czwartek, 11 września 2014

Jesień ?


Witam ciepło i mimo wszystko jeszcze słonecznie :)
W powietrzu czuć już jesień ,która coraz odważniej i śmielej puka do naszych drzwi .
Nie przepadam za tą porą roku bo ona wydaje się taka depresyjna,wietrzna i szara .
Jednak nasza polska jesień potrafi być piękna ,potrafi zachwycać a już na pewno cudnie pachnie powidełkami ze śliweczek ,musem jabłkowym, smakuje  jasnym i ciemnym winogronem i ogrzewa południowym słoneczkiem .
Uwielbiam spacery w szeleszczących liściach i śniadanko z kawą plus do tego kromka chlebka z powidłami ...ach :)))

Dziś propozycja nieco jesiennej deseczki ,ale myślę że w efekcie końcowym wyszła bardzo ciepło i przytulnie ..kocham sady pachnące jabłkami ,gruszkami i wieloma wspaniałymi owocami ,ale też i ogrody w których trwa już zbiórka warzyw :)))





Rozkoszując się kawą i powidełkami zapraszam jeśli komuś po drodze .
Starczy dla wszystkich :)
Pozdrawiam życząc miłego i lśniącego słonkiem pięknego dzionka :)



wtorek, 2 września 2014

Jak się człowiek spieszy...


....witam dziś nietypowo bo powiedzeniem ,które wszyscy znają i w zasadzie nie muszę go kończyć ale jak się człowiek spieszy to się diabeł cieszy i to jest najprawdziwsza prawda znana i sprawdzona od pokoleń .
Sprawdziło się i u mnie ,dość niespodziewanie ...eh,samo życie...
Na dzień przed przyjazdem Kuzynki postanowiłam zrobić Jej prezent .
Kupiłam biżuterię i wpadłam na pomysł żeby zapakować ją w szkatułkę ,która wyglądem przypomina książkę .Pomyślałam sobie ,że taka szkatułka będzie mogła służyć jako pudełko na wspomnienia a mianowicie na przechowywanie zdjęć ...




Z efektu końcowego ozdobionego pudełeczka byłam bardzo zadowolona i bardzo mi się ono podobało bo użyty papier przypadł mi do gustu i ogólnie myślę ,że fajnie wyszło ...tak myślałam do momentu kiedy chciałam ową biżuterię włożyć do szkatułki a tu się okazało ,że ......
ozdobiłam spodnią część pudełka :(((((
Pierwsze co mi przyszło do głowy to wyżej wymienione powodzenie i uśmiech ....śmiałam się sama z siebie ,że w tej bieganinie chciałam zrobić kilka rzeczy na raz a niestety nie zawsze tak się da ...no ale cóż -następnym razem będę mądrzejsza i mam nadzieję ,że kolejne prace wyjdą tak jak mają wyjść bez takich banalnych błędów.
Ponieważ szkatułka mimo wszystko nadal mi się podoba i choć nieudana ale stoi u mnie na półce i radośnie się do mnie uśmiecha a Kuzynce następnym razem postaram się zrobić kuferek na biżuterię ,która powędrowała do Niej w srebrnej oprawie ...


Na koniec tego deszczowego posta zapraszam wszystkich na szampana ...nieskromnie się pochwalę ,że dyplom potwierdzający kwalifikacje zawodowe jest już w moim posiadaniu :))))