wtorek, 16 września 2014

Odrobina słodyczy....



Witam wieczorową porą .
Dziś jak co dzień pojechałam z mężem do pracy ,robiłam zamówienia aż tu zadzwonił telefon ze szkoły .
Pojechałam po synusia i okazało się że oba kciuki go strasznie bolą .
Więc udaliśmy się  na SOR .
Po kilku godzinach czekania wreszcie nas przyjęli ,zrobili zdjęcie Rtg  .
Okazało się ,że kciuki są dość mocno stłuczone .
Zalecono nam okłady z altacetu ,lodu i oszczędzanie rąk .
Wróciliśmy do domu a to widzę ,że mój drugi syn siedzi w fotelu z zabandażowanym kolanem -diagnoza pielęgniarki szkolnej: nadwyrężone kolano i również okład z altacetu ..eh...
Nie wiem czy jakiś pech mnie dziś prześladował czy co ,ale cieszę się już ,że ten dzień dobiega końca bo czuję się jakaś wyczerpana i dlatego postanowiłam sobie posłodzić wieczór ciasteczkiem i kawusią :)




Przy okazji ,jeśli mówię o posłodzeniu życia to zrobiłam deseczkę ,która idealnie pasuje do dzisiejszego posta :)
Zresztą sami zobaczcie ...




...i jak się podoba  ?
Mnie się bardzo podoba :)
A teraz biegnę już zmieniać okłady bo tu czuję się jak ryba w wodzie hi hi hi a Wam drodzy goście życzę miłego i spokojnego wieczoru :))

AAA man nadzieję ,że w następnym poście pokażę ...
...hm,ciekawe jak pomyślicie czym się nieskromnie pochwalę :)))))


26 komentarzy:

  1. no to miałaś dzisiaj przeżycia, a deseczka jest słodkaśna

    OdpowiedzUsuń
  2. deseczka sweety! Słodkości dobre na wszelkie smutki:) Synunio fiu fiu.... niczego sobie, szybkiego powrotu do zdrowia życzę:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. synuś jest w okresie dojrzewania ,ma zabawny głos i się zmienia :)

      Usuń
  3. nie ma tego złego o by na dobre nie wyszło, dobrze, że się szczęśliwie skończyło, a deseczka śliczna

    OdpowiedzUsuń
  4. deska jest świetna

    ______________________
    Nowy post.
    A w nim? to co lubimy, czyli nowości z mojej szafy na blogu

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooojjj, ojj, ojjj, uroki macierzyństwa...Chlopakom zycze wszystkiego dobrego no i czekam na kolejne posty.Może to będzie szkatułeczka?:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, to dzisiaj miałaś dzień zmartwień. Najważniejsze , że wszystko opanowane. Słodkości z kawusią wyrównały stres . Deseczka pięknie wygląda.
    W następnym poście mmm.... a może pergamano??????? zajrzę w sobotę . Pozdrowienia i dobrej nocki

    OdpowiedzUsuń
  7. Skoro już musieli złapać kontuzję to lepiej na raz niż jeden po drugim ;) Zawsze trzeba widzieć plusy w złej sytuacji! Deseczka śliczna, takie babeczki mogłoby się wcinać codziennie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak bywa z dziećmi, a teraz dzieci mają coraz słabsze kości i co rusz kontuzja, myśmy byli silniejsi, ale też odżywianie bylo zdrowsze... Zdrówka Chłopcom zyczę, pa, pa.

    OdpowiedzUsuń
  9. po synach nie widać zmęczenia- chyba im nie przeszkadzają bandaże ;) Co do deseczki- kropeczki i cupcake!!! Cudo, cudo, cudo!!! <3 :) Pozdrawiam
    Ps. takich grafik mnie się nie pokazuje :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie widać zmęczenia bo już się cieszyli że nie pójdą do szkoły ,ale nie ma lekko ,każdy ma swoje obowiązki :)

      Usuń
  10. I mnie deseczka bardzo się podoba:)
    Może Twoi synowie gdzieś razem się wybrali i takie stłuczenia mają:) Zdrówka im życzę!

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj, działo się dziś u Ciebie, działo:) Jak widzę mimo wszystko optymizmu Wam nie brakuje. Pozdrowienia dla synów. A deseczka oczywiście piękna:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna deseczka, a dzień faktycznie "zwariowany";-)

    OdpowiedzUsuń
  13. deseczka mega apetyczna:) a synkom zdrowia życzę!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Mówi się, że nieszczęścia chodzą parami. Ciebie to dopadło ale masz fajnych chłopców i wszystko będzie dobrze.
    Deserowe deseczki super. Dużo zdrówka dla synów.

    OdpowiedzUsuń
  15. deseczka jest fantastyczna!!! Dużo zdrówka dla chłopców :)

    OdpowiedzUsuń
  16. deseczka ślicznie Ci wyszła, pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Deseczka przesłodka :) Szybkiego powrotu do zdrowia życzę dla synów :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Prawie szpital masz w domu. Nowa deseczka jest super !!!! ...i piękny nowy kształt. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  19. No tak czasem bywa. Wszystko naraz:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj rzeczywiście jakiś pech. Zdrówka. A deska piękna:)

    OdpowiedzUsuń
  21. A już myślałam że mam coś nie tam z oczami :P Czytam kciuki, widzę zabandażowaną nogę... heheh, zjeżdżam niżej -aaaa! wszystko ze mną ok :D :D :D Naprawdę pechowy dzień! A deseczka bardzo pozytywna :) Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń